Sprzedaż nieruchomości

Czym różni się POLSTR od WIBOR?

0 16

Reforma wskaźników referencyjnych wchodzi w decydującą fazę, a wielu kredytobiorców liczy, że nowy POLSTR po prostu obniży ich raty. To jednak nieporozumienie. Zastąpienie WIBOR-u nowym wskaźnikiem, który ma obowiązywać w nowych umowach od 2027 roku, nie sprawi automatycznie, że kredyt na mieszkanie stanie się tańszy. O rzeczywistym koszcie zdecyduje bowiem nie nazwa wskaźnika, lecz marża banku, wysokość stóp procentowych i inne  warunki umowy. Wyjaśniamy, na czym naprawdę polega różnica między oboma wskaźnikami.

WIBOR patrzy w przód, POLSTR wstecz

WIBOR i POLSTR (Polish Short-Term Rate) opierają się na odmiennych zasadach, które dotyczą ich tworzenia. WIBOR uwzględnia oczekiwania co do przyszłego kosztu pieniądza, a więc niejako „patrzy w przyszłość”. POLSTR bazuje natomiast na rzeczywistych, jednodniowych transakcjach na rynku i odzwierciedla faktyczny koszt finansowania.

Oznacza to, że gdy rynek spodziewa się obniżek stóp, WIBOR potrafi zacząć spadać jeszcze przed decyzją Rady Polityki Pieniężnej, podczas gdy POLSTR reaguje z opóźnieniem. Analogicznie działa to przy podwyżkach. Żaden z tych wskaźników nie jest więc z definicji tańszy – wynik zależy od momentu rynkowego, w którym je porównujemy.

Nowy wskaźnik nie oznacza braku ryzyka

Od początku 2027 roku WIBOR zniknie z nowych umów, ale nie oznacza to, że każdy nowy kredyt oprze się na POLSTR. Nadal dostępne będą kredyty ze stałą lub okresowo stałą stopą, więc klient wciąż będzie wybierał między różnymi sposobami ustalania oprocentowania. Sama zmiana wskaźnika nie usuwa ryzyka wzrostu rat – zmienia jedynie tempo, w jakim zmienny koszt pieniądza przekłada się na oprocentowanie.

Obecne kredyty bez rewolucji

Dobra wiadomość dla osób już spłacających hipotekę jest taka, że nie ma planu automatycznego przełączenia istniejących umów na POLSTR. WIBOR w wariantach 1M, 3M i 6M ma być publikowany aż do końca 2036 roku, co pozwala dotychczasowym kredytom funkcjonować na starych zasadach aż do wygaśnięcia. Resort finansów chce jednak przyspieszyć dobrowolną konwersję, dlatego banki będą proponować klientom aneksy. Ich przyjęcie pozostaje dobrowolne – kto nie zaakceptuje propozycji, zostaje przy WIBOR-ze.

Liczą się wszystkie zapisy umowy

Otrzymując propozycję aneksu, nie patrzmy wyłącznie na to, który wskaźnik jest dziś niższy. Trzeba porównać także wysokość marży, częstotliwość aktualizacji wskaźnika oraz całkowity koszt kredytu w pozostałym okresie. Ministerstwo Finansów zakłada, że proponowane aneksy nie będą pogarszać sytuacji konsumenta, a marża może zostać obniżona jako zachęta do zmiany. Reforma nie rozstrzyga więc, czy kredyty będą tańsze. Zmienia tylko sposób wyznaczania zmiennego kosztu pieniądza. 

Najważniejszym wyzwaniem okazuje się nie sama zmiana wskaźnika, lecz takie jej wyjaśnienie, by klient rozumiał, jakie ryzyko bierze na siebie i za co dokładnie płaci.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *