Rynek pierwotny, Sprzedaż nieruchomości

Spadek popytu na rynku pierwotnym – raport JLL

0 55

Nawet o 30% zmalała sprzedaż mieszkań na rynku pierwotnym w III kw. tego roku. Taką wiadomość przekazali eksperci JLL, firmy zarządzającej nieruchomościami i inwestycjami. Malejące zainteresowanie kupnem mieszkań to nie tylko zła informacja dla deweloperów, ale również dla wszystkich związanych z branżą budowlaną i wyposażającą mieszkania.

Specjaliści podkreślają, iż na obecną złą sytuację mieszkaniową wpływ miała przede wszystkim seria podwyżek stóp procentowych, powodująca wzrost oprocentowania kredytów. Zauważa się, że w tym momencie obecni na rynku są głównie nabywcy gotówkowi. W porównaniu do poprzedniego kw. w największych miastach: Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Łodzi, Poznaniu i Trójmieście w III kw. tego roku odnotowano 30% spadek sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym. W miastach tych ogółem pojawiło się jedynie 6,6 tys. lokali. Ostatni tak niski popyt na nieruchomości miał miejsce w II kw. 2020 r., kiedy to pandemia Covid-19 wymusiła zawieszenie działalności biur sprzedaży.

Deweloperzy ograniczają ofertę sprzedaży

W minionym kw. odnotowano rekordową liczbę mieszkań w inwestycji, których sprzedaż wstrzymano, jak również szczególnie wysoką ilość zwrotów, głównie w postaci rezygnacji z płatnych rezerwacji. W rezultacie na koniec września oferta na tych rynkach osiągnęła liczbę 51,4 tys. lokali, co spowodowało wyraźne zaburzenie relacji popytu i podaży.

Wielkość oferty porównać można do tej z okresu lat 2015-2019. Eksperci z JLL zwracają jednak uwagę na istotny fakt, że w porównaniu do stanu obecnego, sprzedaż w tamtym okresie była ponad 2 razy wyższa i wynosiła niemal 16 tys. mieszkań.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że choć liczba gotowych niesprzedanych mieszkań wzrosła to wciąż w 6 głównych miastach w kraju, na koniec września było to 3,9 tys. takich lokali, co nie przekraczało 10% udziału na większości rynków. Dla porównania, w czasie kryzysu w 2009 r. odsetek takich nieruchomości wynosił blisko 30%.  

Spadek ilości rozpoczynanych inwestycji

Znaczny spadek zainteresowania kupnem mieszkań przyczynił się do zmniejszenia skali rozpoczynanych budów. Statystyki z sierpnia pokazują, że w kilku większych miastach deweloperzy zdecydowali o budowie 150-200 lokali, co w praktyce oznacza jedynie 1 lub 2 inwestycje. Jeśli sytuacja ta nie ulegnie poprawie w najbliższym czasie, to specjaliści przewidują, że w niedalekiej przyszłości liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych w Polsce, z poziomu ponad 160 tys. w 2021 r., do 2023 r. zmaleje do ok. 60 tys. lub mniej.

Analitycy z JLL podkreślają, że przyszły, trudny rok dla sektora deweloperskiego będzie powodował dalsze ograniczenia w ilości wprowadzanych do sprzedaży lokali. Negatywne konsekwencje braku popytu odczują także sektory wykonawcze, produkujące wyroby i materiały budowlane oraz meblarski i producentów AGD. Według specjalistów uruchomienie przez rząd przejściowego programu wspierającego potencjalnych nabywców nieruchomości pomogłoby uniknąć poważniejszego kryzysu w branży budowlanej.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *