Wiadomości

Mniejsze metraże domów jednorodzinnych

0 69

Wysoka inflacja, rosnące ceny działek, materiałów budowlanych oraz robocizny stały się powodem zapoczątkowania nowego trendu w budownictwie. Wszystko wskazuje na to, że 90-metrowe domy wyprzedziły popularnością najczęściej wybierane do tej pory powierzchnie 120–140 mkw. Konieczność optymalizacji kosztów budowy i eksploatacji wymusza na inwestorach budowanie mniejszych domów jednorodzinnych.

Rekordowe ceny materiałów budowlanych

Jak zauważają eksperci, już jakiś czas temu zaobserwowano nowy trend, polegający na wzroście liczby inwestycji budowy mniejszych domów jednorodzinnych z przedziału 90-110 mkw. Dodatkowo zaczynają przeważać parterowe, proste bryły, pokryte dwuspadowym dachem. Wzrost zainteresowania mniejszymi metrażami to próba optymalizacji kosztów na etapie samej budowy, ale też późniejszych kosztów eksploatacyjnych. Koszty inwestycji rosną adekwatnie do wielkości nieruchomości, a wysokie ceny działek, materiałów budowlanych i robocizny wymuszają na inwestorach szukanie oszczędności, w tym wypadku przede wszystkim na znacznym ograniczeniu powierzchni budowanego domu.

Choć wszystko wskazuje na to, że rosnące ceny pozostaną z nami na dłużej, to po gwałtownym ich wzroście obecnie koszty materiałów nieco się ustabilizowały, a podwyżki oscylują w granicach wskaźnika inflacji. W kwartalniku „Biuletyn cen regionalnych w budownictwie” publikowanego przez Sekocenbud, gdzie zawarte są przykładowe zestawienia kosztów budowy w danym okresie, widać wyraźnie, że II kw. 2023 r. różnił się od poprzednich. Otóż wiosna to tradycyjnie okres intensywnych budów, ale pomimo rosnących cen materiałów budowlanych, popyt rynku na ekipy i materiały był stabilny i spokojny.

Gdzie wybudujemy najtaniej?

Jak wynika z zestawienia Sekocenbudu, od IV kw. 2020 r. koszty budowy w niektórych województwach, jak na przykład, dolnośląskiego, wzrosły o nawet 40%. Natomiast w II kw. 2023 r. najtańszym województwem do budowy domu okazało się warmińsko-mazurskie, gdzie koszt nie przekroczył 5 tys. zł netto za 1 mkw. Najdrożej za budowę domu trzeba było zapłacić w Warszawie – nawet 5,6 tys. zł netto, nie wliczając w to kosztów działki i uzbrojenia.

Zaskoczeniem natomiast okazały się malejące koszty budowy w stolicy (-1,06%), która pod tym względem tradycyjnie była do tej pory najdroższa. Obniżki zanotowano również w Wielkopolsce (-0,4%). Z kolei w województwach lubelskim, podkarpackim i podlaskim ceny te rosły najszybciej, o odpowiednio 4,3%, 3,5% i 2,7%. W tym samym czasie średnia krajowa wyniosła +1,5% kw./kw.

Stan surowy otwarty pozostaje najdroższym etapem budowy

Stan surowy otwarty jest zdecydowanie najdroższym pojedynczym etapem budowy, wynoszącym ok. 1/3 kosztów budowy całego domu. Powodem jest ilość niezbędnych materiałów i konieczność wynajęcia dużej liczby ekip, a tym samym znaczne koszty robocizny. Extradom.pl na podstawie danych Sekocenbudu, podaje przykład województwa śląskiego, gdzie koszt stanu zerowego, obejmującego roboty ziemne, fundamenty, ściany podziemia wraz z izolacjami dla domu o powierzchni ok. 150 mkw. w II kw. br. wyniósł 58,9 tys. zł. W poprzednim kw. natomiast koszt ten wynosił niecałe 58 tys. zł. Specjaliści podkreślają, że ceny budów dalej będą dyktowane przez inflację. Nie wiadomo też jaki wpływ na nastroje inwestorów będzie miał Bezpieczny kredyt 2%.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *