Nowe domy, Nowe mieszkania, Rynek pierwotny, Sprzedaż nieruchomości, Wiadomości

Gdzie powstanie dużo nowych mieszkań?

0 59

Okazuje się, że wbrew powszechnej opinii o spowolnieniu w budownictwie mieszkaniowym, nie wszędzie deweloperzy wstrzymują inwestycje. Według ekspertów z portalu GetHome.pl w tym roku rynek mieszkaniowy będzie należał do mniejszych miast powiatowych, gdzie jak wynika z najnowszego badania, Polacy wciąż chętnie inwestują w nowe lokale, a oferta mieszkań na sprzedaż stale się powiększa.

Tradycyjnie uwaga analityków i ekspertów skupia się na głównych metropoliach w kraju, gdzie popyt na mieszkania jest największy, często pomijając działalność deweloperską w mniejszych miastach powiatowych. Tymczasem wygląda na to, że obecnie cieszą się one znacznie lepszą koniunkturą na rynku nieruchomości. Obecny tam boom budowlany widać wyraźnie w statystykach GUS związanych z budownictwem deweloperskim. Otóż porównując pierwsze półrocze z analogicznym okresem w roku ubiegłym, z 49 do 54% wzrósł udział rozpoczętych budów w tzw. pozostałej Polsce. Wynika z tego, że już mniej niż połowa z nich odbywa się w 18 miastach wojewódzkich i Gdyni. Jeszcze lepszy obraz sytuacji uzyskamy, porównując dane z początku poprzedniej dekady, kiedy to na największe metropolie przypadało 75% wszystkich mieszkań, których budowę rozpoczynano w pierwszym półroczu.

W największych miastach mniejsza aktywność deweloperów bez wątpienia podyktowana jest kondycją rynku, a mianowicie spadkiem dostępności mieszkań związanej z rosnącymi cenami i stopami procentowymi, które szczególnie dla osób posiłkujących się kredytem jest nie do zaakceptowania. Ponadto część inwestycji zostaje wstrzymana ze względu na bardzo wysokie koszty realizacji. W mniejszych miastach, gdzie są one znacznie niższe, pomimo kolejnych podwyżek stóp, chętnych na kupno mieszkania zdaje się nie ubywać, a powodów jest kilka.

Bez wątpienia na zmianę preferencji konsumentów kupujących nowe mieszkania, w dużej części wpływ mają dużo niższe średnie ceny za m kw. w podmiejskich lokalizacjach. Uwagę zwraca się na szczególnie duże ożywienie budownictwa deweloperskiego w kilku powiatach sąsiadujących z największymi metropoliami, np. w powiatach świdnickim i średzkim w pobliżu Wrocławia, czy mińskim i wołomińskim pod Warszawą. Przykładowo w powiecie wołomińskim średnia cena za m kw. jest aż o 44% niższa od średniej warszawskiej.   Zdecydowanie upowszechnienie się pracy zdalnej przyniosło więcej możliwości w kwestii miejsca zamieszkania. Czynnikiem decydującym jest także to, iż infrastruktura społeczna i komunikacyjna w mniejszych miejscowościach, jest często lepiej rozwinięta, niż na nowo budowanych osiedlach na obrzeżach dużych miast. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się mieszkania budowane w pobliżu kolei podmiejskich i tras szybkiego ruchu. Ponadto w wielu przypadkach miasta wojewódzkie i powiatowe nie ustępują większym metropoliom pod względem rozwoju gospodarczego. Pewność pracy i w perspektywie wzrost zarobków, zdecydowanie skłaniają do zakupu własnego mieszkania.

Obraz bieżącej sytuacji na rynku mieszkaniowym obserwuje się w danych GUS o liczbie rozpoczętych budów. W dużych metropoliach jak Łódź i Poznań tegoroczne spadki wynoszą nawet ponad 40%. Po drugiej stronie znajduje się np. powiat kołobrzeski, gdzie deweloperzy ruszyli z budową przeszło trzykrotnie większej liczby lokali niż w tym samym czasie w roku poprzednim.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *