Wiadomości

Czy wolniejszy wzrost cen materiałów budowlanych oznacza więcej nowych inwestycji?

0 61

Z raportu „Puls nieruchomości”, nad którym pracowali analitycy PKO NBP, wynika, że tempo wzrostu cen materiałów budowlanych wreszcie wyhamowało. Od kilkunastu miesięcy słychać o podwyżkach, które były na tyle znaczne, że uderzały zarówno w przedsiębiorców, jak i inwestorów prywatnych. Najnowsze dane mogą dawać nadzieję, że lepsza koniunktura ożywi aktywność inwestycyjną deweloperów i osób fizycznych. Czy wzrost cen na tyle się zredukował, by wywołać takie pozytywne trendy?

Aktywność w sektorze budowlanym niższa od oczekiwań

Pandemia, która zerwała wiele kluczowych łańcuchów dostaw w czasie lockdownu, dziś przyczynia się do drożyzny na rynku budowlanym. Jeśli dodać do tego zapaść w sektorze kredytów mieszkaniowych, nie dziwi fakt, że inwestycji budowlanych jest coraz mniej. I paradoksalnie to właśnie ten czynnik jest głównie odpowiedzialny za wolniejsze wzrosty cen materiałów budowlanych. W analogicznym okresie zeszłego roku liczba nowych przedsięwzięć budowlanych była bardzo wysoka. Aktywność tę napędzały głównie dobre warunki kredytów hipotecznych. Z jednej strony zachęcały bowiem do budowy własnego domu, z drugiej generowały popyt na nowe mieszkania i zachęcały deweloperów do rozpoczynania nowych budów.

W okresie od października 2021 roku do września 2022 roku sytuacja diametralnie się zmieniła. Seria podwyżek stóp procentowych znacznie zmniejszyła liczbę osób zainteresowanych nowymi inwestycjami. Co za tym idzie, budów było i jest mniej, a materiały budowlane przestały być aż tak potrzebne. Ich ceny w naturalny sposób zaczęły spadać. W skali kwartał do kwartału koszt poszczególnych grup materiałów budowlanych wzrósł maksymalnie o 7%. Najmniej podrożały farby, średnio o 1% i wyrobów metalowych (3%) Co ciekawe, spadła cena wyrobów hutniczych i to aż o 6%. Warto jednak podkreślić, że mimo stabilizacji w branży, ceny wciąż są bardzo wysokie.

Aktualna sytuacja nie przełoży się raczej na trwałe ożywienie w branży budowlanej. Dlaczego? Ponieważ ceny energii nadal rosną, a one mają spory wpływ na wartości pojawiające się na półkach marketów budowlanych. Cały proces ich produkcji jest dziś zmechanizowany i czuły na każdą podwyżkę cen prądu. szczególnie że jest energochłonny. W świetle tych faktów trwałe i wyraźne korekty cen w branży są mało prawdopodobne. Ceny to zresztą nie jedyny problem, z jakim boryka się rynek usług budowlanych. Z początkiem wojny na Ukrainie zaczęły się kłopoty z brakiem rąk do pracy, o fachowców trudno do dziś.

Analitycy są zgodni. Tylko wzrost popytu stymulowany obniżeniem wartości stóp procentowych może doprowadzić do stałego ożywienia w branży. Jeśli jednak to nastąpi, korekta cen materiałów budowlanych tym bardziej jest mało prawdopodobna. Dobra koniunktura kredytowa mogłaby zachęcać do inwestycji nawet przy obecnym poziomie cen. Nie widać jednak obecnie na rynku tego ważnego bodźca.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *