Wiadomości

Czy niezabudowane działki będą wyżej opodatkowane?

0 63

Z ankiety przeprowadzonej przez NBP wśród inwestorów wynika, że deweloperzy mają coraz większe trudności z nabywaniem działek. Specjaliści coraz częściej mówią o możliwości wskrzeszenia pomysłu wprowadzenia antyspekulacyjnego podatku od gruntów niezabudowanych.

Badanie, które objęło ok. 23% firm zajmujących się budową bloków w kraju, pokazało, że zwiększył się udział respondentów, którzy zaczęli odczuwać wzrost problemów w nabyciu ziemi pod budownictwo wielorodzinne, z 34% w 2022 r. do 57% w 2023 r. Równocześnie z rosnącymi cenami działek, wśród właścicieli działek rośnie obawa powrotu do pomysłu opodatkowania niezabudowanych gruntów budowlanych, co byłoby powrotem do dyskusji z 2007 r.

Skąd te obawy? Otóż na przestrzeni lat do pomysłu wracano kilkakrotnie, na ogół w warunkach szybkiego wzrostu cen działek oraz nieruchomości mieszkaniowych. Pomysł dodatkowego opodatkowania po raz pierwszy przedstawiono w 2007 r. kiedy to ceny gruntów poszybowały w górę na fali pierwszego boomu mieszkaniowego. Wtedy to w mediach spekulowano o pomyśle wprowadzenia w życie tak zwanego podatku Aumillera, którego nazwa pochodzi od nazwiska ówczesnego ministerstwa budownictwa. Danina ta miała zostać wpisana do projektu opracowywanej wtedy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym i miała dotyczyć właśnie jedynie terenów objętych tych planem. Zgodnie z ówczesnym założeniem, właściciele działek budowlanych, na których nie podejmowano żadnych inwestycji przez okres 3-4 lat, mieli być obciążani rocznym podatkiem w wysokości 5% wartości nieruchomości.

Pomysł sprzeczny z konstytucją

Zaraz po ogłoszeniu pomysłu wprowadzenia nowej daniny wypowiedzieli się specjaliści, którzy w dużej mierze zgodnie stwierdzili, iż nowy podatek obciążałby te same grunty co tradycyjny podatek od nieruchomości. Kwestia podwójnego opodatkowania musiałaby zostać rozwiązana legislacyjnie, ale nawet wtedy wysoka 5% stawka i jej sankcyjny charakter mogły skutkować skargami do Trybunału Konstytucyjnego.

2015 r. – wraca temat wyższego opodatkowania

Tym razem propozycja opodatkowania działek pod zabudowę wyszła od Unii Metropolii Polskich i Związku Miast Polskich. Miał być on uzależniony od przeznaczenia działki w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Rozwiązanie takie miało być lekarstwem na działania antyspekulacyjne i zapobiegać przetrzymywaniu niezabudowanych parceli.

W ówczesnym czasie pomysł na podwyższenie podatku miał także rząd, co zawarte zostało w projekcie Kodeksu Urbanistyczno-Budowlanego. Jak tłumaczą eksperci, w przypadku realizacji przez gminę niezbędnej infrastruktury przy terenie przeznaczonym pod zabudowę przez plan miejscowy, wysokość podatku od nieruchomości miała stopniowo rosnąć w razie nieaktywności właściciela do nawet 500% podstawowego opodatkowania po 5 latach od zakończenia inwestycji. Ostatecznie jednak plan realizacji tego projektu zawieszono.

Obecna sytuacja

Jak podkreślają specjaliści, pomysł wyższego opodatkowania nieaktywnych gruntów budowlanych jest warty dyskusji, podobnie jak zgłoszony niedawno przez samorządowców postulat regionalnego zróżnicowania wysokości stawek podatkowych od 1 mkw. gruntu.

Warto jednak pamiętać, iż wiele problemów gruntowych, łącznie z podażą, jest konsekwencja niedostatecznego tempa rozwoju infrastruktury technicznej, za którą odpowiadają lokalne samorządy.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *