Rynek pierwotny, Wiadomości

Czy deweloperzy będą mniej budować?

0 58

Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments podejmuje się próby analizy koniunktury w branży mieszkaniowej. Zaznacza przy tym, że w maju 2021 deweloperzy rozpoczęli o ¼ więcej inwestycji budowlanych niż obecnie. Jest to naturalna reakcja na słabnący popyt w branży. Prognozy dotyczące tego zjawiska nie są najlepsze. Obecne wyjątkowo trudne warunki dla kredytobiorców z pewnością się zmienią. Ich poprawa oznacza wzrost zainteresowania mieszkaniami, których zwyczajnie zabraknie. Specjalista z HRE ostrzega: jesteśmy na prostej drodze do kolejnych podwyżek cen. 

Rynek mieszkaniowy wciąż rozchwiany

To nie są dobre czasy dla osób starających się o kredyt mieszkaniowy. Co ciekawe, z kredytowaniem inwestycji mają problem nie tylko inwestorzy prywatni, ale i duże firmy deweloperskie. Rosnące stopy procentowe znacznie zwiększają koszty i ryzyko budowy, a popyt wciąż spada, bo nie ma za co kupować nowych mieszkań. W związku z tym wielu deweloperów zdecydowało się na wstrzymanie inwestycji lub zupełne zaniechanie prac budowlanych. Ryzyko niepowodzenia całego przedsięwzięcia podnoszą podwyżki w sektorze materiałów budowlanych. Wiele podmiotów i osób fizycznych czeka z rozpoczęciem prac na lepszy moment. Taktyka ta nie pozostaje bez wpływu na podaż lokali.

Mniej nowych mieszkań to mniej szans na własne M dla osób, które naprawdę tego potrzebują. W wielu przypadkach wniosek o kredyt nie jest składany przez zbyt surową weryfikację. W związku z tym ogromna większość potrzeb mieszkaniowych nie zostaje zaspokojona, co jest podstawą dla przyszłego popytu. Równowaga byłaby kwestią czasu, gdyby wolnych lokali było dużo, niestety już teraz borykamy się z ich niedoborem, a to utrzymuje ceny nieruchomości na wysokim poziomie. 

Co z tym popytem? 

Potrzeby mieszkaniowe Polaków muszą być w jakiś sposób zaspokojone, dlatego tak wielu z nich decyduje się na wynajęcie mieszkania. Zmniejszająca się aktywność krajowych firm deweloperskich oznacza pole do działania pozostawione zagranicznym funduszom PRS (Private Rented Sector), które inwestują w mieszkania rentierskie. To spora konkurencja dla rodzimej gospodarki, ponieważ ich kapitał liczony jest w Euro. Strefa gospodarcza wspólnoty cieszy się też preferencyjnymi stopami procentowymi, a przewalutowanie w naszym kraju jest dla nich wyjątkowo korzystne. To wszystko sprawia, że już niedługo coraz więcej atrakcyjnych parceli może trafić w ręce firm z obcym kapitałem. Sytuacja geopolityczna w Polsce jest dla firm deweloperskich wielką szansą, liczy się czas. 

Trudna sytuacja w branży oznacza w najlepszym razie stabilizację cen nieruchomości na wysokim poziomie. Niska podaż budynków i rosnące koszty inwestycyjne wykluczają w tym momencie poważniejsze spadki wartości. Wyczekiwane przez wielu obniżenie stóp procentowych paradoksalnie może znów podnieść ceny mieszkań, wzrośnie bowiem liczba chętnych. 

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *