Rynek pierwotny, Sprzedaż nieruchomości, Wiadomości i statystyki

Duży wzrost sprzedaży nowych mieszkań

0

Sprzedaż mieszkań nie zwolniła nawet na chwile. Pandemia koronawirusa, wbrew pierwotnym założeniom, zmobilizowała Polaków do inwestowania zgromadzonej gotówki w branżę nieruchomości. Najnowszy raport, jaki przygotowała firma JLL podsumował pierwszy kwartał 2021 roku, który okazuje się być rekordowym pod względem sprzedaży na rynku pierwotnym.

Dobra passa deweloperów trwa. Kolejne inwestycje, jakie powstają w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi doskonale się sprzedają. Pierwsze trzy miesiące 2021 roku przyniosły aż 19,5 tys. sprzedanych mieszkań, a to oznacza aż 40 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Wynik ten jest także lepszy niż ostatni rekord sprzed pandemii, który odnotowano w IV kwartale 2017 roku. Wtedy deweloperzy sprzedali o 3 proc. mniej nowych mieszkań.

Z raportu JLL wynika też, że popyt stale jest wyższy niż podaż, a to bezpośrednio oddziałuje na ceny nieruchomości. Coraz mniej oferowanych mieszkań powoduje wzrost cen tych dostępnych. Na początku pandemii więcej osób szukało mieszkań poza miastem lub bliźniaków, by móc cieszyć się z własnej działki rekreacyjnej. Jednak zainteresowanie zakupem nowo wybudowanych mieszkań szybko powróciło do poziomu sprzed wybuchu epidemii i wprowadzeniu ograniczeń w przemieszczaniu się oraz prowadzeniu większości działalności gospodarczych. Wielu biur sprzedaży również na kilka tygodni zawiesiło wówczas bezpośrednie spotkania z klientami.

Analitycy JLL sugerują, że nagły przyrost transakcji w branży deweloperskiej może być pokłosiem odkładanych od roku decyzji, dlatego więcej wniosków będzie można wyciągnąć po analizie pierwszego półrocza 2021 roku. Niemniej już teraz widać, na bazie danych GUS, że deweloperzy uzyskują coraz więcej pozwoleń na budowę. Dzięki temu można liczyć na subtelny powrót do równowagi pomiędzy popytem a podażą. Może to zahamować ciągły wzrost ceny mieszkań z rynku pierwotnego, które w ostatnich miesiącach wzrosły średnio o 9 proc. Najbardziej widoczne jest to w Warszawie i we Wrocławiu, gdzie dostępnych ofert jest najmniej, więc ceny najszybciej idą w górę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *