Rynek pierwotny, Wiadomości

Budownictwo mieszkaniowe w Polsce rozwija się nierównomiernie – aż 73 powiaty bez nowych pozwoleń na budowę

0 49

W Polsce istnieje wyraźna dysproporcja w rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Są rejony, w których nowe mieszkania powstają w zawrotnym tempie, podczas gdy w innych częściach kraju nie buduje się praktycznie wcale.

Drastyczny spadek liczby wydawanych pozwoleń na budowę 

Dane Głównego Urzędu Statystycznego za pierwszą połowę 2025 r. pokazują dramatyczne dysproporcje w rozwoju budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Deweloperzy otrzymali pozwolenia na budowę około 75,8 tys. lokali mieszkalnych i domów, co oznacza znaczący spadek w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej, kiedy było to ok. 102 100 pozwoleń. Co więcej, aż 73 powiaty w Polsce to obszary, gdzie od stycznia do czerwca 2025 r. nie uzyskano ani jednego pozwolenia na budowę domu czy lokalu przez dewelopera. Co ciekawe, nie chodzi tu wyłącznie o wschodnie regiony kraju. Problem ten pojawił się m.in. w powiecie pyrzyckim w województwie zachodniopomorskim, powiecie międzyrzeckim w lubuskim oraz powiecie tureckim w Wielkopolsce.

Z drugiej strony są w Polsce również i takie miejsca, gdzie występuje skrajna wręcz koncentracja inwestycji. Zaledwie dwadzieścia przodujących powiatów i miast na prawach powiatu skupia co drugi dom i lokal mieszkalny na sprzedaż z nowym pozwoleniem otrzymanym w pierwszej połowie 2025 r.

Co więcej, są też takie obszary w Polsce, że nie budują ani deweloperzy, ani inwestorzy prywatni. Dzieje się tak w wielu powiatach województw lubelskiego, podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Źle wypada także spora część województwa zachodniopomorskiego i opolskiego. Brak zarówno inwestycji prywatnych, jak i deweloperskich to wyraźny znak, że dane tereny nie są atrakcyjne osadniczo.

Duże aglomeracje biją rekordy

Zjawisko aglomeryzacji budownictwa mieszkaniowego nie jest nowe, ale jego skala w ostatnich latach jest spektakularna. Powiat poznański zwiększył łączną powierzchnię użytkową istniejących domów i lokali o 5,05 mln mkw. — to więcej niż całkowity metraż wszystkich domów i lokali w Olsztynie, który wynosi 4,97 mln mkw. Powiat krakowski rozrósł się o 3,04 mln mkw., czyli więcej niż wynosi łączny metraż Elbląga. Powiat wrocławski zwiększył się o 2,91 mln mkw., przewyższając tym samym całkowity metraż Włocławka. Powiat piaseczyński pod Warszawą zwiększył swoją powierzchnię o 2,83 mln mkw., co przekracza całkowity metraż Słupska. Dla porównania, w powiatach zamykających ranking, tj. w powiecie hrubieszowskim i siemiatyckim, przez ostatnie 10 lat przybyło jedynie około 20 000 mkw. powierzchni użytkowej domów i lokali.

Skąd tak duże dysproporcje?

Budownictwo mieszkaniowe koncentruje się wokół największych miast z wielu powodów. Tereny te są na pewno bardziej atrakcyjne osadniczo. Badania pokazują, że w latach 1998–2017 tempo rozwoju byłych i obecnych miast wojewódzkich znacząco się różniło na niekorzyść tych, które utraciły status miasta wojewódzkiego. Dodatkowo, badanie CBOS z lipca 2025 roku potwierdza, że mieszkańcy dużych miast uważają, że w ich okolicy łatwiej znaleźć pracę. Rozkład terytorialny pozwoleń na budowę może mieć zatem wiele wspólnego z uwarunkowaniami gospodarczymi, demografią oraz perspektywami rozwoju społecznego.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *