W Polsce istnieje wyraźna dysproporcja w rozwoju budownictwa mieszkaniowego. Są rejony, w których nowe mieszkania powstają w zawrotnym tempie, podczas gdy w innych częściach kraju nie buduje się praktycznie wcale.
Drastyczny spadek liczby wydawanych pozwoleń na budowę
Dane Głównego Urzędu Statystycznego za pierwszą połowę 2025 r. pokazują dramatyczne dysproporcje w rozwoju budownictwa mieszkaniowego w Polsce. Deweloperzy otrzymali pozwolenia na budowę około 75,8 tys. lokali mieszkalnych i domów, co oznacza znaczący spadek w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej, kiedy było to ok. 102 100 pozwoleń. Co więcej, aż 73 powiaty w Polsce to obszary, gdzie od stycznia do czerwca 2025 r. nie uzyskano ani jednego pozwolenia na budowę domu czy lokalu przez dewelopera. Co ciekawe, nie chodzi tu wyłącznie o wschodnie regiony kraju. Problem ten pojawił się m.in. w powiecie pyrzyckim w województwie zachodniopomorskim, powiecie międzyrzeckim w lubuskim oraz powiecie tureckim w Wielkopolsce.
Z drugiej strony są w Polsce również i takie miejsca, gdzie występuje skrajna wręcz koncentracja inwestycji. Zaledwie dwadzieścia przodujących powiatów i miast na prawach powiatu skupia co drugi dom i lokal mieszkalny na sprzedaż z nowym pozwoleniem otrzymanym w pierwszej połowie 2025 r.
Co więcej, są też takie obszary w Polsce, że nie budują ani deweloperzy, ani inwestorzy prywatni. Dzieje się tak w wielu powiatach województw lubelskiego, podlaskiego oraz warmińsko-mazurskiego. Źle wypada także spora część województwa zachodniopomorskiego i opolskiego. Brak zarówno inwestycji prywatnych, jak i deweloperskich to wyraźny znak, że dane tereny nie są atrakcyjne osadniczo.
Duże aglomeracje biją rekordy
Zjawisko aglomeryzacji budownictwa mieszkaniowego nie jest nowe, ale jego skala w ostatnich latach jest spektakularna. Powiat poznański zwiększył łączną powierzchnię użytkową istniejących domów i lokali o 5,05 mln mkw. — to więcej niż całkowity metraż wszystkich domów i lokali w Olsztynie, który wynosi 4,97 mln mkw. Powiat krakowski rozrósł się o 3,04 mln mkw., czyli więcej niż wynosi łączny metraż Elbląga. Powiat wrocławski zwiększył się o 2,91 mln mkw., przewyższając tym samym całkowity metraż Włocławka. Powiat piaseczyński pod Warszawą zwiększył swoją powierzchnię o 2,83 mln mkw., co przekracza całkowity metraż Słupska. Dla porównania, w powiatach zamykających ranking, tj. w powiecie hrubieszowskim i siemiatyckim, przez ostatnie 10 lat przybyło jedynie około 20 000 mkw. powierzchni użytkowej domów i lokali.
Skąd tak duże dysproporcje?
Budownictwo mieszkaniowe koncentruje się wokół największych miast z wielu powodów. Tereny te są na pewno bardziej atrakcyjne osadniczo. Badania pokazują, że w latach 1998–2017 tempo rozwoju byłych i obecnych miast wojewódzkich znacząco się różniło na niekorzyść tych, które utraciły status miasta wojewódzkiego. Dodatkowo, badanie CBOS z lipca 2025 roku potwierdza, że mieszkańcy dużych miast uważają, że w ich okolicy łatwiej znaleźć pracę. Rozkład terytorialny pozwoleń na budowę może mieć zatem wiele wspólnego z uwarunkowaniami gospodarczymi, demografią oraz perspektywami rozwoju społecznego.
-
-
Wieżowce mieszkalne zamiast biurowców?
9 stycznia 2026 -
-
-
Coraz więcej mieszkań pod klucz
29 grudnia 2025
-
Klauzula waloryzacyjna w umowie deweloperskiej
16 maja 2022 -
Dlaczego warto kupić segment w szeregowcu?
5 marca 2021 -
Tokenizacja nieruchomości
5 stycznia 2022 -
Zielona ściana w lobby Generation Park Y
16 lipca 2021 -
Inwestycja Oaza Mokotów w Warszawie
9 marca 2021
-
-
Mniej kredytów hipotecznych wskutek pandemii
11 stycznia 2021 -
Ustawa “lokal za grunt” bez poprawek
14 stycznia 2021 -
Znowu więcej mieszkań za gotówkę
18 stycznia 2021 -
Decyzje administracyjne opóźniają działania deweloperów
21 stycznia 2021
Zostaw komentarz