Budowa mieszkań w Polsce od lat staje się coraz droższa, choć tempo wzrostu kosztów w ostatnim czasie wyraźnie wyhamowało. Najnowsze dane Eurostatu pokazują jednak, że w perspektywie całej dekady ceny robót budowlanych w naszym kraju wzrosły bardziej niż średnio w Unii Europejskiej. To jeden z czynników, który wpływa na ceny nowych mieszkań, choć nie jest jedynym elementem decydującym o tym, ile ostatecznie płacą kupujący.
Polska powyżej unijnej średniej
Według danych Eurostatu w latach 2015–2025 ceny robót budowlanych w krajach Unii Europejskiej wzrosły średnio o 48,2 proc. Polska znalazła się powyżej tej wartości. W ciągu dziesięciu lat koszty zwiększyły się u nas o blisko 60 proc., co daje 11. miejsce wśród wszystkich państw członkowskich. Nie oznacza to jednak, że Polska należy do krajów z największym wzrostem kosztów budowy. Zdecydowanie wyższe podwyżki odnotowano w Bułgarii, gdzie ceny wzrosły o ponad 166 proc., a także na Węgrzech i w Rumunii. Na drugim końcu zestawienia znalazły się Włochy, Grecja i Finlandia, gdzie zmiany były znacznie bardziej umiarkowane.
W praktyce oznacza to, że polski rynek rozwijał się szybciej niż przeciętna dla całej Unii, ale daleko mu do rekordowych wzrostów obserwowanych w części Europy Środkowo-Wschodniej.
Największe podwyżki przyszły kilka lat temu
Choć dane obejmują całą dekadę, największy wzrost kosztów przypadł na lata 2021–2023. To właśnie wtedy branża budowlana musiała mierzyć się z gwałtownym wzrostem cen materiałów, problemami z dostępnością surowców oraz rosnącymi kosztami pracy. W 2022 roku roczna dynamika cen robót budowlanych w Unii przekroczyła 12 proc., co było najwyższym wynikiem w analizowanym okresie.
Ostatnie dwa lata przyniosły zdecydowanie spokojniejszą sytuację. W 2024 roku ceny rosły już o 2,3 proc., a w 2025 roku jedynie o 1,3 proc. Nie oznacza to jednak spadku kosztów. Rynek po prostu wrócił do bardziej stabilnego tempa wzrostu po wyjątkowo burzliwym okresie.
Eksperci zwracają uwagę, że dla inwestorów i deweloperów jest to dobra wiadomość. Mniejsza dynamika zmian ułatwia planowanie nowych inwestycji i ogranicza ryzyko nagłego wzrostu kosztów jeszcze w trakcie budowy.
Co to oznacza dla cen mieszkań?
Koszty robót budowlanych są jednym z najważniejszych składników ceny nowego mieszkania. Szacuje się, że odpowiadają zazwyczaj za około 40–60 proc. wartości całej inwestycji. Resztę stanowią między innymi koszt zakupu działki, przygotowanie projektu, finansowanie przedsięwzięcia, budowa infrastruktury, działania sprzedażowe oraz marża dewelopera.
Z tego powodu wzrost kosztów robót budowlanych niemal zawsze znajduje odbicie w cenach mieszkań, choć zależność nie jest bezpośrednia. W dużych miastach, gdzie bardzo drogie są grunty, sam koszt wykonania robót stanowi mniejszą część końcowej ceny lokalu. Z kolei w mniejszych miejscowościach jego udział bywa znacznie większy.
Dzisiejsze dane pokazują, że choć presja kosztowa w budownictwie nie zniknęła, jest zdecydowanie mniejsza niż kilka lat temu. Dla osób planujących zakup mieszkania oznacza to przede wszystkim większą stabilność rynku. Trudno jednak oczekiwać, by same niższe tempo wzrostu kosztów robót budowlanych przełożyło się na wyraźne obniżki cen nowych mieszkań. Nadal wpływa na nie wiele innych czynników, a koszty realizacji inwestycji pozostają tylko jednym z elementów całej układanki.
-
-
-
-
-
W Warszawie wciąż powstają wieżowce
23 czerwca 2026
-
Klauzula waloryzacyjna w umowie deweloperskiej
16 maja 2022 -
Dlaczego warto kupić segment w szeregowcu?
5 marca 2021 -
Tokenizacja nieruchomości
5 stycznia 2022 -
Zielona ściana w lobby Generation Park Y
16 lipca 2021 -
Decyzje administracyjne opóźniają działania deweloperów
21 stycznia 2021
-
-
Mniej kredytów hipotecznych wskutek pandemii
11 stycznia 2021 -
Ustawa “lokal za grunt” bez poprawek
14 stycznia 2021 -
Znowu więcej mieszkań za gotówkę
18 stycznia 2021 -
Decyzje administracyjne opóźniają działania deweloperów
21 stycznia 2021
Zostaw komentarz