Aspekty prawne

Ruszają pozwy zbiorowe za niewłaściwy metraż

0 2

Do warszawskiego sądu trafił kolejny, już czwarty pozew zbiorowy przeciwko deweloperom. Klienci twierdzą, że zapłacili za mieszkania więcej niż powinni, ponieważ powierzchnia lokali została zawyżona przez sposób jej obliczania. Chodzi przede wszystkim o wliczanie do metrażu powierzchni znajdującej się pod ścianami działowymi. W najnowszym pozwie wartość roszczeń sięga aż 7,6 mln zł.

Kolejny pozew i rosnące roszczenia

Spór dotyczy sposobu liczenia powierzchni użytkowej mieszkań. Kupujący twierdzą, że w metrażu uwzględniono także przestrzeń zajętą przez ściany działowe, co w ich opinii sztucznie zwiększyło powierzchnię lokali, a tym samym cenę zakupu.

Najnowszy pozew zbiorowy przygotowany przez kancelarię Terlecki & Wspólnicy jest największy z dotychczasowych. Jeśli dodać do niego wcześniejsze sprawy wytoczone trzem deweloperom Dom Development, Spravii oraz Victoria Dom, łączna wartość roszczeń przekracza już 13 mln zł, nie licząc odsetek.

Indywidualne roszczenia klientów są bardzo zróżnicowane. W niektórych przypadkach wynoszą niespełna 18 tys. zł, ale zdarzają się także sprawy, w których kupujący domagają się zwrotu nawet ponad 230 tys. zł.

Spór o interpretację przepisów

Sytuacja nie jest jednak jednoznaczna z punktu widzenia prawa. Sporne mieszkania powstały bowiem na podstawie pozwoleń na budowę wydanych przed wrześniem 2021 r. W tamtym okresie przepisy pozwalały deweloperom na wybór metody obliczania powierzchni użytkowej lokalu. W praktyce oznaczało to różne interpretacje norm pomiarowych. Dopiero nowelizacja ustawy deweloperskiej, która weszła w życie w lutym tego roku, ma uporządkować te zasady i ograniczyć możliwość dowolnej interpretacji sposobu liczenia metrażu.

Ważny wyrok z 2024 roku

W sporach między kupującymi a deweloperami ważnym punktem odniesienia stał się prawomocny wyrok sądu z końca 2024 roku. W sprawie tej uznano, że deweloper nieprawidłowo obliczył powierzchnię użytkową mieszkania. Deweloperzy często argumentują, że ściany działowe można w przyszłości przesuwać lub usuwać, dlatego ich powierzchnia może być wliczana do metrażu. Sąd wskazał jednak istotną różnicę między lekkimi przepierzeniami możliwymi do łatwego demontażu a pełnymi ścianami wewnętrznymi, których usunięcie wymaga prac budowlanych.

Centymetry, które kosztują tysiące

Eksperci podkreślają, że nieprawidłowy metraż jest jedną z najczęściej wykrywanych wad podczas odbiorów mieszkań. Zwykle różnice między faktyczną powierzchnią a tą zapisaną w dokumentach są niewielkie i liczone w centymetrach kwadratowych. Jednak zdarzają się również przypadki pomyłek sięgających kilku metrów kwadratowych.

W realiach obecnego rynku nieruchomości nawet drobna różnica może oznaczać znaczące pieniądze. Przy średnich cenach mieszkań jeden metr kwadratowy w dużych miastach może kosztować ponad 16 tys. zł. Oznacza to, że nawet niewielka rozbieżność w metrażu może przełożyć się na kilka lub kilkanaście tysięcy złotych.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *