Na koniec budowy przychodzi moment, który dla inwestorów jest kluczowy. Chodzi o inwentaryzację powykonawczą budynku. To właśnie ona zamyka proces realizacji inwestycji na papierze i w dokumentach, a bez niej trudno myśleć o legalnym użytkowaniu obiektu. Choć nazwa brzmi technicznie, sens tego etapu jest bardzo prosty i mocno praktyczny.
Czym właściwie jest inwentaryzacja powykonawcza?
Inwentaryzacja powykonawcza budynku to dokumentacja, która pokazuje, jak obiekt faktycznie został wykonany. Nie jak miał wyglądać według projektu, ale jak wygląda naprawdę po zakończeniu wszystkich robót. Uwzględnia rzeczywiste wymiary, układ pomieszczeń, zastosowane rozwiązania techniczne oraz zmiany, które pojawiły się w trakcie budowy. A te, jak wiadomo, zdarzają się niemal zawsze.
Jej głównym zadaniem jest potwierdzenie zgodności budynku z przepisami oraz umożliwienie jego odbioru. Dokument ten trafia do urzędu jako element wniosku o pozwolenie na użytkowanie. Jest też punktem odniesienia na przyszłość, gdy pojawi się potrzeba rozbudowy, przebudowy albo większego remontu. Dobrze wykonana inwentaryzacja pozwala uniknąć nieporozumień, błędów projektowych i kosztownych poprawek po latach.
Co obejmuje i jak powstaje taka dokumentacja?
Podstawą inwentaryzacji powykonawczej są pomiary wykonane już po zakończeniu prac budowlanych. Obejmują one zarówno bryłę budynku i jego usytuowanie na działce, jak i wnętrze obiektu. W praktyce oznacza to odtworzenie układu pomieszczeń, ścian, stropów oraz instalacji w skali zgodnej z dokumentacją techniczną.
Część zewnętrzna to zazwyczaj pomiar geodezyjny, który pokazuje dokładne położenie budynku względem granic działki. Wykonuje się na jego podstawie mapę powykonawczą. Z kolei część architektoniczno-budowlana zawiera rysunki kondygnacji, przekroje, zestawienia wymiarów oraz opis techniczny. W tym opisie uwzględnia się użyte materiały, technologie i wszystkie odstępstwa od pierwotnego projektu.
Ważne jest to, że inwentaryzacja nie jest dokumentem teoretycznym. Ma odzwierciedlać rzeczywistość, nawet jeśli ta odbiega od założeń projektowych. Właśnie dlatego powstaje na końcu, gdy budynek jest już gotowy.
Kiedy jest obowiązkowa i kto ją wykonuje?
Inwentaryzacja powykonawcza jest wymagana przy każdej inwestycji, która realizowana była na podstawie pozwolenia na budowę. Dotyczy to zarówno nowych budynków, jak i rozbudów czy przebudów istniejących obiektów. Bez niej urząd nie wyda decyzji o pozwoleniu na użytkowanie, a to oznacza formalny zakaz korzystania z budynku.
Za wykonanie dokumentacji odpowiadają osoby z odpowiednimi uprawnieniami. Geodeta zajmuje się pomiarami zewnętrznymi i mapą powykonawczą, natomiast część architektoniczno-budowlaną przygotowuje architekt lub inżynier budownictwa. Ich współpraca jest podstawą, bowiem tylko kompletna i spójna dokumentacja spełnia wymogi formalne.
Choć dla inwestora inwentaryzacja powykonawcza bywa postrzegana jako kolejny obowiązek, w praktyce jest zabezpieczeniem na lata. To dokument, który porządkuje stan prawny i techniczny budynku oraz daje solidną bazę do wszelkich przyszłych decyzji związanych z nieruchomością.
-
-
Rynek mieszkaniowy w 2025 r. – ochłodzenie, ale nie kryzys
27 stycznia 2026 -
Na czym polega inwentaryzacja powykonawcza budynku?
22 stycznia 2026 -
Czym jest fit-out i ile kosztuje?
19 stycznia 2026 -
Coraz więcej mieszkań w okolicach podmiejskich
15 stycznia 2026
-
Klauzula waloryzacyjna w umowie deweloperskiej
16 maja 2022 -
Dlaczego warto kupić segment w szeregowcu?
5 marca 2021 -
Tokenizacja nieruchomości
5 stycznia 2022 -
Zielona ściana w lobby Generation Park Y
16 lipca 2021 -
Inwestycja Oaza Mokotów w Warszawie
9 marca 2021
-
Dużo niesprzedanych gotowych mieszkań
2 lutego 2026 -
Mniej kredytów hipotecznych wskutek pandemii
11 stycznia 2021 -
Ustawa “lokal za grunt” bez poprawek
14 stycznia 2021 -
Znowu więcej mieszkań za gotówkę
18 stycznia 2021 -
Decyzje administracyjne opóźniają działania deweloperów
21 stycznia 2021
Zostaw komentarz