Sprzedaż nieruchomości

Czym jest miasto 15-minutowe?

0 5

Wyobraź sobie miejsce, w którym do pracy, szkoły, sklepu czy parku można dojść spacerem w kwadrans. Bez stania w korkach, bez codziennego planowania logistyki. Brzmi jak utopia czy raczej kierunek, w którym powinny iść współczesne miasta? Właśnie na tym założeniu opiera się koncepcja miasta 15-minutowego, o której coraz częściej mówi się w kontekście jakości życia, a także rynku nieruchomości.

Miasto w zasięgu spaceru

Miasto 15-minutowe to model urbanistyczny, w którym najważniejsze potrzeby mieszkańców można zaspokoić w promieniu krótkiego spaceru lub przejażdżki rowerem. Chodzi nie tylko o sklep spożywczy za rogiem, ale też o dostęp do pracy, szkoły, przychodni, terenów zielonych czy oferty kulturalnej. Codzienność ma być prostsza i mniej uzależniona od samochodu.

Kluczowa jest tu bliskość i różnorodność funkcji. Zamiast dzielnic, w których są wyłącznie biura bądź wyłącznie bloki mieszkalne, powstają przestrzenie łączące wiele ról. Parter budynku może mieścić kawiarnię czy gabinet usługowy, wyżej znajdują się mieszkania, a kilka ulic dalej park i szkoła. Miasto przestaje być zbiorem odseparowanych stref, a zaczyna działać jak sieć lokalnych, samowystarczalnych sąsiedztw.

Trzeba też dodać, że w przypadku takiego miasta duże znaczenie ma jakość przestrzeni publicznej. Ulice projektuje się tak, by sprzyjały pieszym i rowerzystom, a place i skwery stawały się naturalnym miejscem spotkań. Ograniczenie ruchu samochodowego to nie ideologia, lecz próba poprawy komfortu życia i zmniejszenia emisji zanieczyszczeń.

Dlaczego ten model zyskuje popularność?

Rosnące korki, długie dojazdy i szybkie tempo życia sprawiły, że wiele osób zaczęło inaczej patrzeć na swoje otoczenie. Czas stał się jedną z najcenniejszych walut. Jeśli codzienne sprawy można załatwić w okolicy, zyskuje się nie tylko wygodę, ale też więcej przestrzeni na życie prywatne.

Koncepcja miasta 15-minutowego wpisuje się w ideę zrównoważonego rozwoju. Mniej podróży samochodem to mniejsze obciążenie dla środowiska, ale też realne oszczędności dla mieszkańców. Krótsze dystanse sprzyjają budowaniu więzi sąsiedzkich, bo częściej korzysta się z lokalnych usług i spotyka tych samych ludzi w codziennych sytuacjach.

Nie bez znaczenia jest również elastyczność pracy. Wzrost popularności pracy hybrydowej sprawił, że bliskość biurowców przestała być jedynym kryterium wyboru mieszkania. Coraz ważniejsze stało się otoczenie i dostęp do infrastruktury w najbliższej okolicy.

Wpływ na rynek nieruchomości

Dla rynku nieruchomości to wyraźny sygnał zmiany preferencji. Dzielnice dobrze skomunikowane, z rozwiniętą infrastrukturą usługową i edukacyjną, zyskują na atrakcyjności. Mieszkania w takich lokalizacjach szybciej znajdują nabywców i najemców, a ich wartość rośnie stabilniej.

Deweloperzy coraz częściej realizują projekty typu mixed-use, które łączą funkcje mieszkaniowe, biurowe i usługowe w ramach jednej inwestycji. Tego typu zabudowa odpowiada na potrzeby codziennego życia bez konieczności dalekich dojazdów. Z punktu widzenia inwestora oznacza to większą odporność na wahania rynku i mniejsze ryzyko pustostanów.

Nie wszystko da się zrobić w 15 minut

Wdrażanie tej koncepcji nie jest jednak proste. W istniejącej, często chaotycznej tkance miejskiej, trudno szybko zapewnić pełną dostępność wszystkich usług. Pojawia się też ryzyko wzrostu cen w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, co może prowadzić do wykluczenia części mieszkańców. Dlatego tak ważne jest odpowiedzialne planowanie i równomierny rozwój różnych części miasta.

Miasto 15-minutowe nie jest gotową receptą na wszystkie problemy, ale zmienia sposób myślenia o przestrzeni. Zamiast skupiać się wyłącznie na metrach kwadratowych, coraz częściej patrzy się na to, co znajduje się tuż za progiem. A to może okazać się równie istotne jak sam adres.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *