Sprzedaż nieruchomości, Wiadomości

Czy warto zamieszkać na przedmieściach?

0 5

Na obrzeżach można zyskać więcej przestrzeni, podczas gdy życie w mieście oznacza większą wygodę. Przeprowadzka kilkanaście kilometrów poza jego granice potrafi obniżyć koszt zakupu nowego mieszkania nawet o jedną trzecią. Z analiz wynika, że różnice cen na rynku pierwotnym sięgają setek tysięcy złotych. Nic więc dziwnego, że wielu kupujących staje przed dylematem: większy metraż na przedmieściach czy wygoda życia w centrum?

Rosnące ceny mieszkań w największych miastach sprawiają, że dla wielu młodych pracujących osób zakup własnego lokum w centrum pozostaje poza finansowym zasięgiem. Z danych RynekPierwotny.pl wynika jednak, że przeprowadzka zaledwie kilkanaście kilometrów poza granice metropolii może znacząco obniżyć koszt, i to nawet o ok. jedną trzecią przy porównywalnym standardzie mieszkania. W przypadku lokali dwupokojowych różnice cen sięgają nawet 200–240 tys. zł, co dla wielu kupujących staje się kluczowym argumentem przy podejmowaniu decyzji. Młodzi ludzie, którzy przeprowadzają się do dużych miast za pracą, często podkreślają, że zakup mieszkania w centralnych lokalizacjach jest poza ich zasięgiem. Na obrzeżach sytuacja wygląda nieco lepiej, gdyż choć ceny rosną również tam, to jednak wciąż pozostają bardziej przystępne.

Ceny w aglomeracjach rosną szybciej niż w centrach

Dane BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazują, że w 2025 r. w niemal wszystkich aglomeracjach tempo wzrostu cen mieszkań na obrzeżach przewyższało to obserwowane w centrach miast. Wyjątek stanowiło Trójmiasto, gdzie ekskluzywne inwestycje w centrum Gdańska podniosły średnią cenę metra kwadratowego o 10%, podczas gdy w okolicznych miejscowościach ceny spadły o ok. 3%.Odwrotna sytuacja miała miejsce w Łodzi. Rekordowo szeroka oferta mieszkań w samym mieście przyczyniła się do stabilizacji cen.

Jednocześnie w strefie podmiejskiej aktywność deweloperów wyraźnie osłabła. Otóż do sprzedaży trafiło jedynie 87 mieszkań, czyli o 75% mniej niż rok wcześniej. Popyt okazał się jednak znacznie wyższy niż zakładano. W efekcie dostępna oferta zmniejszyła się o połowę, a średnia cena mkw wzrosła o 13%. Podobne zjawisko zaobserwowano w aglomeracji poznańskiej. Duża liczba nowych mieszkań w samym Poznaniu przyciągnęła kupujących do miasta kosztem przedmieść. Mimo spadku sprzedaży w otaczających miejscowościach, oferta tam się skurczyła, co przełożyło się na wzrost cen o 7%.

Z kolei w rejonach Krakowa, Warszawy i Wrocławia średnie ceny mkw wzrosły odpowiednio o 6%, 8% i 7%, głównie w odpowiedzi na rosnący popyt.

Poza miastem taniej o nawet jedną trzecią ceny

Przedmieścia wciąż pozostają bardziej atrakcyjne cenowo. Różnice szczególnie wyraźnie widać w segmencie mieszkań dwupokojowych, które cieszą się największym zainteresowaniem kupujących. W Warszawie za takie mieszkanie trzeba dziś zapłacić średnio około 798 tys. zł, natomiast w pobliskich miejscowościach około 560 tys. zł. Oznacza to różnicę sięgającą nawet 240 tys. zł. Jeszcze większa przepaść widoczna jest w Krakowie, ok. 740 tys. zł w granicach miasta wobec 466 tys. zł poza nim.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Wymagane pola są zaznaczone *