Porady dla deweloperów, Wiadomości i statystyki

Wzrost cen surowców i materiałów budowlanych

0

Rynek nieruchomości zaczyna odbijać się po chwilowym zmniejszeniu sprzedaży w zeszłym roku. Pandemia okazała się mu niestraszna, a ci, którzy liczyli na spadki cen, mogą być zawiedzeni. Wysoki popyt, a także wzrost cen materiałów budowlanych i działek przełoży się najpewniej na wzrost cen nieruchomości.


Na cenę nieruchomości wpływ ma wiele czynników, a jednym z kluczowych są koszty budowy i zakupu gruntów pod inwestycje. A te rosną z roku na rok. Wzrosty widać niemal wszędzie – podrożały płyty OSB, cement i wapno, cena stolarki, instalacji grzewczych, narzędzi, farb, chemii, wykończeń i oświetlenia. Jednak wzrosty cen nie dotyczą tylko materiałów budowlanych, ale i surowców, z jakich są wykonane. I tak zauważalny jest wzrost cen miedzi i stali, co odczuwa  nie tylko branża budowlana.

jessmine/bigstockphoto.com

Dodatkowo cały czas rosną koszty gruntów w miastach, ponieważ ich zasoby, szczególnie w atrakcyjnych lokalizacjach, powoli się wyczerpują. Koszty po stronie deweloperów zwiększają się w więc z roku na rok. Te czynniki, połączone z wysokim popytem mogą spowodować dalszy wzrost cen mieszkań.

Jak wynika z danych NBP ostatnie miesiące, a szczególnie marzec, to wzmożone zainteresowanie kredytami hipotecznymi. W ubiegłym miesiącu do banków wpłynęła rekordowa ilość wniosków. Jest to zapewne odbicie po miesiącach niepokoju związanych z pandemią i lockdownem, co przesunęło decyzję wielu inwestorów o zakupie. Dodatkowo ostatnie kwartały na rynku nieruchomości pokazały, że pandemia mu niestraszna, a na spadki cen nie ma co liczyć.

Deweloperzy wskazują jednak na ryzyka, jakie w najbliższym czasie mogą wpłynąć na zmniejszenie popytu. Nastroje konsumenckie mogą się szybko zmienić, co będzie spowodowane pogorszeniem sytuacji na rynku pracy i mniejszą siłą nabywczą. Istnieje także ryzyko zaostrzenia kryteriów udzielania kredytów hipotecznych, oraz przekierowanie zainteresowania kupujących na rynek wtórny. Dodatkowo pandemia drastycznie zmieniała sytuację na rynku najmu, a kupowanie mieszkań na wynajem nie jest już tak opłacalne. Zbyt duża ilość takich nieruchomości w portfelu inwestora może generować po jego stronie za duże do udźwignięcia koszty, stąd popyt na tego typu inwestycje również może się zmniejszyć.

Jednak z danych podawanych przez NBP wynika, że zdaniem deweloperów, spowolnienie na rynku może się pojawić, ale utrzyma się nie dłużej niż dwa lata. ¼ firm deweloperskich wskazała natomiast, że nie odczuła skutków pandemii w prowadzonej działalności. Mimo chwilowego  spadku sprzedaży, ceny pozostały na tym samym, stabilnym poziomie, a w drugim półroczu kupujący wrócili na rynek i popyt znowu zaczął rosnąć.

Deweloperzy pozostają jednak dobrej myśli. Niskie stopy procentowe zachęcają do zakupu nieruchomości, więc prognozują, że najbliższe miesiące upłyną pod znakiem rosnącego popytu. Pandemia nie zachwiała rynkiem nieruchomości, ale na pewno go zmieni. Większym niż przed jej wybuchem zainteresowaniem cieszą się bowiem mieszkania o dużej powierzchni, ale oddalone od centrów miast. Kupujący coraz częściej rozglądają się również za domami szeregowymi i bliźniakami, w których łatwiej pogodzić naukę i pracę zdalną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *