Wiadomości i statystyki

Młodzi Polacy wciąż mieszkają z rodzicami

0

Według danych Eurostatu przeanalizowanych przez HRE Investments ok. 44 proc. Polaków w wieku 25-34 lat nadal mieszka z rodzicami. Jest to jeden z najwyższych wyników w Europie.

Zwykle przyjmuje się, że osoby po 25. roku życia, czyli w wieku, gdy już ma się za sobą edukację i choć niewielkie doświadczenie zawodowe, powinny być w stanie się usamodzielnić i opuścić dom rodzinny. Tymczasem z danych wynika, że prawie połowa młodych Polaków jeszcze nie wyprowadziła się na swoje. Sytuacja taka może dotyczyć ok. 2,4 mln osób. Bartosz Turek, ekspert HRE Investments, podkreśla jednak, że w badaniu nie uwzględniono studentów w akademikach ani żołnierzy w koszarach. Nie wiadomo bowiem, czy te osoby wrócą do rodziców, czy też będą się rozglądać za własnym mieszkaniem.

Dla porównania, w krajach takich jak Dania, Szwecja, Finlandia czy Norwegia mieszka z rodzicami tylko kilka procent osób z wymienionej grupy. Gorsza sytuacja niż w Polsce jest w 9 krajach z 32 badanych. Najgorzej jest w Chorwacji, Macedonii, Serbii, Słowacji i Grecji – tam ponad 50 proc. młodych osób nie wyprowadziło się z domu.

Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy w Polsce? Wskazuje się tu głównie na wysokie i wciąż rosnące ceny nieruchomości – w niektórych lokalizacjach wzrosły one nawet o 30 proc. w ciągu ostatnich kilku lat. W rezultacie dla wielu osób własne mieszkanie nadal pozostaje w sferze marzeń – zwłaszcza dla młodych, będących na początku zawodowej drogi i jeszcze niewiele zarabiających. Poważną barierą jest też konieczność posiadania wkładu własnego przy ubieganiu się o kredyt hipoteczny. Większość banków wymaga 20 proc. wartości kredytowanej nieruchomości, a niektóre, wskutek ryzyka związanego z pandemią COVID-19, zdecydowały się na podwyższenie nawet do 30 proc.

Eksperci wskazują też na przyczyny kulturowe. W Polsce najem mieszkań jest wciąż mało popularny, a przywiązanie do własności – bardzo silne. Wiele osób zakłada, że „jeśli się wyprowadzać, to tylko na swoje” i „po co płacić komuś obcemu, skoro można zbierać na własne mieszkanie”. Poza tym nie ma u nas takiego akcentu na szybkie usamodzielnienie się jak np. w krajach skandynawskich.

Rozwiązaniem sytuacji mogłyby być różnego rodzaju programy ułatwiające dostęp do mieszkań, np. dopłaty do wkładu własnego (przykład – program Mieszkanie dla Młodych, który cieszył się ogromną popularnością, ale od kilku lat już nie jest kontynuowany) czy budowa tanich lokali (program Mieszkanie Plus, którego realizacja jednak bardzo rozminęła się z założeniami). Można by też czerpać wzorce z krajów, gdzie problem dostępności mieszkań jest znacznie mniejszy, np. Danii (dotowany program budownictwa społecznego) czy Nowej Zelandii (złagodzenie wymagań dotyczących wkładu własnego).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *