Sprzedaż nieruchomości

Konsekwencje rekomendacji S dla deweloperów

0

Jednym z istotnych czynników, stymulujących rozwój i funkcjonowanie branży deweloperskiej, jest polityka kredytowa kraju, kształtująca między innymi dostępność kredytów hipotecznych. Jak wskazują analizy rynku mieszkaniowego, około siedemdziesięciu procent transakcji zakupu mieszkań, zarówno na rynku pierwotnym, jak i na rynku wtórnym, jest finansowane przy pomocy kredytowania. Biorąc zatem pod uwagę możliwość zmiany obowiązujących w danym okresie warunków udzielania kredytów, a także zmienny charakter stóp procentowych, deweloperzy powinni uważnie obserwować rynek produktów finansowych, w celu określenia i maksymalnego ograniczenia ryzyka inwestycyjnego.

Instytucją regulującą rynek finansowy w Polsce jest Komisja Nadzoru Finansowego. Poprzez wydawanie zaleceń, dotyczących na przykład stosowania określonych standardów w sektorze bankowym, wpływa między innymi na sytuację kredytobiorców. Jakie to może mieć konsekwencje dla deweloperów?

Rekomendacja S i jej konsekwencje

fot. goa novi/bigstockphoto.com

Dokumentem, który wywołał ostatnio sporo emocji jest, ogłoszona przez Komisję w czerwcu 2013 roku, Rekomendacja S IV*. Przedstawia ona zmiany w szczególności dotyczące przyznawania kredytów walutowych, warunków ustalania zdolności kredytowej, czasu kredytowania oraz zabezpieczenia kredytu w postaci wkładu własnego. Zgodnie z jej zapisami:

  • kredyty hipoteczne powinny być udzielane jedynie w walucie, w jakiej klient banku uzyskuje dochód (jednym słowem, w jakiej zarabia),
  • maksymalny obliczeniowy okres spłaty zobowiązania zostanie wydłużony do trzydziestu pięciu lat,
  • rekomendowany okres spłaty kredytu powinien być nie dłuższy niż dwadzieścia pięć lat – maksymalnie jednak może wynieść trzydzieści pięć lat,
  • zwiększeniu ulegnie wymagany wkład własny do: 10% w 2015 roku, 15% w 2016 roku i 20% wartości udzielonego kredytu w roku 2017 (obniżenie wkładu własnego będzie możliwe po wniesieniu dodatkowego zabezpieczenia brakującej części).

Obowiązujące od stycznia 2014 roku zmiany, z jednej strony zwiększają dostępność do kredytów mieszkaniowych (określanie zdolności kredytowej), z drugiej jednak – z powodu podniesienia wysokości wkładu własnego – mogą zniechęcać konsumentów do korzystania z kredytów hipotecznych. Oba zjawiska będą miały przełożenie na kondycję rynku pierwotnego. Wymóg wniesienia dość wysokiego wkładu własnego może wpłynąć na zmianę profilu klienta. Obecnie znaczącą grupę osób decydujących się na zakup nowego mieszkania, finansowanego kredytem, stanowią ludzie młodzi, najczęściej niedysponujący gotówką lub dysponujący ograniczonymi oszczędnościami, mogącymi stanowić wkład. Dla deweloperów może oznaczać to konieczność dostosowania ofert sprzedaży mieszkań do potrzeb bardziej zamożnego (i jednocześnie wymagającego) klienta w średnim wieku, mającego możliwość skorzystania z kredytu hipotecznego, a nawet płatności gotówką.

Jednak, jak pokazuje dotychczasowa praktyka banków, często wymagających wniesienia kilkuprocentowego zabezpieczenia kredytu, wymóg posiadania określonego wkładu własnego, ostatecznie nie powinien skutkować rewolucyjnymi zmianami na rynku nieruchomości.

_____________________________________

*Rekomendacja S dotycząca dobrych praktyk w zakresie zarządzania ekspozycjami kredytowymi zabezpieczonymi hipotecznie, Komisja Nadzoru Finansowego, czerwiec 2013, knf.gov.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *