Wiadomości i statystyki

Koniec boomu mieszkaniowego?

0

Z rynku dochodzi coraz więcej sygnałów mówiących o końcu boomu na rynku nieruchomości. Eksperci uspokajają jednak, że jest to naturalne kolej rzeczy po hossie.

Rok 2017 był okresem rekordowej sprzedaży mieszkań i ilości lokali oddawanych do użytku. W kolejnym roku wyniki cały czas były bardzo dobre, jednak liczba transakcji powoli zaczęła spadać Wzrostowi natomiast cały czas ulegały ceny. W niektórych lokalizacjach, np. w Gdańsku, urosły o ponad 10% w ciągu roku.

FotoVika/bigstockphoto.com

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 roku do użytku oddano 111,6 tys. mieszkań, co jest wzrostem o 6,2% w porównaniu do roku 2017. Wydawać by się mogło, że nie jest to zły wynik, jednak biorąc pod uwagę, że liczba rozpoczynanych inwestycji i uzyskiwanych pozwoleń na budowę rośnie dwucyfrowo, może martwić. Dodatkowo jest to spadek w porównaniu do roku 2017, kiedy odnotowano wzrost na poziomie ponad 13%.

Utrzymanie takiej dynamiki dwa lata z rzędu było jednak mało prawdopodobne. Tym bardziej, że deweloperzy po drodze napotkali na liczne przeszkody – rosnące ceny materiałów budowlanych i wykonawstwa, zmniejszającą się dostępność atrakcyjnych terenów pod inwestycje, czy dłużące się procedury administracyjne. Wszystko to prowadzi do opóźnień i przeciągania się realizacji inwestycji. Największy spadek sprzedaży widoczny był w ostatnich miesiącach ubiegłego roku, a to może sygnalizować koniec boomu na rynku nieruchomości. Dodatkowo Związek Banków Polskich prognozuje, że w 2019 roku sprzedaż kredytów hipotecznych spadnie z 53–54 mld zł (odnotowanych w roku 2018) do około 45-50 mld zł.

Eksperci prognozują, że na rozpędzonym rynku wzrost cen nieruchomości może być jeszcze widoczny przez najbliższe miesiące. Jednak pod koniec roku tendencja ta prawdopodobnie się uspokoi. Nie należy jednak oczekiwać spektakularnych spadków, ponieważ koszty inwestycji cały czas pozostają wysokie. Nieruchomości nie powinny tanieć szybciej niż 5-8 % w skali roku.

W roku 2018 wydano więcej pozwoleń na budowę i rozpoczęto więcej budów niż w 2018 roku, a to oznacza, że te nieruchomości będą do użytku oddawane prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Mieszkań nie powinno więc zabraknąć. Ogólnie dobra sytuacja gospodarcza, lepsze warunki finansowe, stabilniejsze zatrudnienie oraz niskie stopy procentowe powinny dodatkowo wpływać pozytywnie na popyt. Zmniejszyła się jednak ilość mieszkań kupowanych za gotówkę. Jak wskazują dane GUS i NBP, rynku nie czeka tąpnięcie, a raczej równowaga.

Należy mieć na uwadze, że na podniesienie cen wpływ miał przede wszystkim wzrost cen budowy, nie jest to wynikiem przewagi popytu nad podażą. Obniżki marż deweloperów mogą więc okazać się konieczne, aby sprzedaż utrzymała się na satysfakcjonującym poziomie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *