Wiadomości i statystyki

Grodzone osiedla – za i przeciw

0

Jak wynika z badania „Barometr mieszkańca”, ponad połowa ankietowanych mieszka na zamkniętych osiedlach. Aż 61% z nich wciąż chciałoby tam mieszkać, a z kolei 39% mieszkańców otwartych osiedli chciałoby się przeprowadzić do grodzonego. Jakie więc są wady i zalety zamkniętych skupisk bloków?

Czynniki, które ankietowanym w ramach „Barometru mieszkańca” kojarzyły się z zamkniętym osiedlem, to ochrona (44% badanych), monitoring (26,25%) i prestiż (15%). Jednak czy z tego powodu ludzie decydują się na mieszkanie w takim miejscu? Eksperci są innego zdania.

Mirage3/bigstockphoto.com

Zalety mieszkania na zamkniętym osiedlu

Największą zaletą posiadania lokum na grodzonym osiedlu według mieszkańców jest bezpieczeństwo. Standardowo w takim miejscu są zamontowane kamery do monitoringu – na klatkach schodowych, pomiędzy blokami czy w częściach wspólnych (np. na placu zabaw). Zazwyczaj przy wjeździe jest również stanowisko ochrony, która czuwa nad bezpieczeństwem na całym osiedlu. Dzięki temu jest dużo mniejsze ryzyko, że dojdzie do aktów wandalizmu czy np. kradzieży samochodów.

Druga zaleta wskazana przez mieszkańców to większy porządek. Zdecydowanie łatwiej go zaprowadzić, jeśli na teren osiedla nie mają wstępu osoby z zewnątrz. Można wynająć firmę sprzątającą, na wynagrodzenie której składają się wszyscy mieszkańcy i dba ona o utrzymanie czystości.

Kolejnym plusem jest prestiż, bo takie osiedla przyciągają zazwyczaj do siebie osoby o dobrym statusie materialnym. Mieszkania są droższe, bo zazwyczaj wykończone w wyższym standardzie. W niektórych inwestycjach mieszkańcy mają dostęp do prywatnych stref – siłowni, basenu czy miejsca do piknikowania.

Wady mieszkania na zamkniętym osiedlu

Według opinii ekspertów rynku mieszkaniowego, wady grodzonych osiedli przyćmiewają ich zalety. Ogrodzenie i szlaban są tylko utrudnieniem dla służb ratowniczych. Dużo trudniej jest sprawnie przejechać policji, strażakom czy karetce i udzielić pomocy.

Urbaniści wskazują również, że strzeżone osiedla godzą w ład przestrzenny całego miasta. Trudno jest je dopasować architektonicznie przestrzeni miejskiej. Siłą rzeczy takie osiedle nigdy nie będzie spójne z resztą zabudowy.

Statystyki policyjne nie potwierdzają również, aby w zamkniętych skupiskach bloków było mniej kradzieży. Prywatne osiedla często kuszą złodziei, którzy wiedzą, że na danym terenie mieszkają osoby zamożne, i próbują tam wejść, podając się za kurierów czy hydraulików. Poczucie bezpieczeństwa jest więc pozorne.

Eksperci dodają, że chęć odgradzania się jest uwarunkowana kulturowo, a nie względami poczucia bezpieczeństwa. Przykładowo, w Stanach Zjednoczonych wskaźnik przestępczości jest o wiele wyższy, ale Amerykanie unikają nawet ogradzania płotem domków jednorodzinnych, a co dopiero całych osiedli.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *