Wiadomości i statystyki

Gdzie są najlepsze, a gdzie najgorsze warunki lokalowe?

0

Portal internetowy rynekpierwotny.pl po raz kolejny przygotował i opublikował statystyczny ranking dotyczący warunków mieszkaniowych w polskich miastach mających ponad 20 000 mieszkańców. Zobaczmy, jak wyglądają jego wyniki.

Ranking warunków mieszkaniowych

W rankingu brały udział wszystkie 218 miasta w Polsce, które liczą ponad 20 tysięcy mieszkańców. Na pozycje danego miasta w rankingu miały wpływ dwa wskaźniki – liczba mieszkań, która przypada na tysiąc osób oraz średnia powierzchnia użytkowa mieszkań i domów w przeliczeniu na jedną osobę. Dane dotyczące liczby mieszkań pochodziły z corocznego raportu Głównego Urzędu Statystycznego.

Waldemarus/bigstockphoto.com

Dla każdego z wymienionych powyżej wskaźników wyznaczono wartość medianową. Dla wyników wszystkich porównywanych miast za punkt odniesienia posłużyła mediana liczby mieszkań na tysiąc osób w przypadku pierwszego wskaźnika i mediana średniego metrażu na jedna osobę – w przypadku drugiego wskaźnika. Każde miasto zostało ocenione przez pryzmat obydwu wskaźników. Jeżeli miasto uzyskało wynik wskaźnika większy o 1% od mediany to dostawało 10 punktów, a jeżeli mniejszy od mediany o 1% to 10 punktów zostało mu odejmowane. Na koniec punkty pochodzące z dwóch wskaźników dla danego miasta zsumowano.

Gdzie nie brakuje mieszkań

Po uporządkowaniu miast w kolejności od największej do najmniejszej liczby zdobytych punktów wyniki są następujące – na podium znalazły się Kołobrzeg, Wrocław oraz Sopot. Tuż za nimi uplasowały się Warszawa, Świnoujście, Zakopane, Józefów, Piaseczno, Poznań i Łódź. Jeżeli spojrzymy na ogólny wynik to warunki mieszkaniowe poprawiły się niemal we wszystkich miastach w rankingu. Mediana liczby mieszkań na tysiąc osób wzrosła bowiem z 395 na 399, natomiast mediana powierzchni użytkowej lokali na jedną osobę z 25,7 mkw. na 26,0 mkw.

…a gdzie jest deficyt

Według rankingu najgorsze warunki lokalowe są w Policach, Orzeszu i Dębicy. Miejscowości zamykające ranking wpasowują się w pewien schemat. Miasta te rozbudowały się podczas PRL-u, a potem popadły w kłopoty w czasie regresu przemysłu, co spowodowało wycofanie się deweloperów i prywatnych inwestorów z tych terenów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *