Aspekty prawne

Deweloperski Fundusz Gwarancyjny

0

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zabiega o stworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego. Pomysł ten nie przypadł jednak do gustu deweloperom. Zobowiązuje ich bowiem do odprowadzania 5% od każdej wpłaconej przez nabywcę kwoty.

Zadaniem funduszu jest jeszcze lepsza ochrona kupujących przed bankructwem firm deweloperskich. DFG ma wejść w życie w ramach kolejnej już nowelizacji ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego. Środki w ramach funduszu miałyby być gromadzone na wyodrębnionym rachunku w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym. Deweloperzy musieliby odkładać na niego część od każdej wpłaconej przez nabywcę kwoty. Wysokość maksymalna takiej składki na Fundusz nie mogłaby przekroczyć:

  • 5 % w przypadku otwartego mieszkaniowego rachunku powierniczego,
  • 1 % w przypadku zamkniętego mieszkaniowego rachunku powierniczego.

Plushutter/bigstpckphoto.com

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Marek Niechciał wskazuje, że składki w tej wysokości pozwolą pokryć koszty upadłości jednego dużego i dwóch mniejszych deweloperów w ciągu pięciu lat. Minister inwestycji i rozwoju w porozumieniu z ministrem finansów mogą jednak, w drodze rozporządzenia, te stawki obniżyć. Wysokość składki będzie przy tym zależna od wartości mieszkania. Im droższe, tym większa składka. Biorąc pod uwagę ilość lokali, jakie buduje się w ramach jednej inwestycji, składki odprowadzane przez dewelopera mogą być naprawdę spore. Nie można zapominać przy tym, że deweloperzy obecnie już borykają się z problemami finansowymi, spowodowanymi wysokimi cenami materiałów budowlanych i wykonawstwa, co przekłada się na wyższe koszty inwestycyjne. Z tego powodu nie pochwalają tego pomysłu.

Inaczej widzi to prezes UOKiK. Wyjaśnia, iż przy mieszkaniu wartym 400 000 zł, koszt składki wyniesie zaledwie 1,3 tys. zł. Kwota taka będzie zabezpieczeniem interesów konsumenta, podczas gdy dla dewelopera, będzie ona nieodczuwalna. Może w przypadku domu jednorodzinnego deweloper rzeczywiście tego nie odczuje, inaczej sprawa będzie wyglądała w przypadku budynków wielorodzinnych, gdzie lokali jest 100.

Polski Związek Firm Deweloperskich nie widzi uzasadnienia, dla wprowadzenia tego typu dodatkowych zabezpieczeń konsumentów. Jednak jeden z większych deweloperów w Polsce, firma Murapol, wyszła z propozycją obniżenia maksymalnej stawki składki z 5 do 2 %, podkreślając, że rozwiązanie to pozwoli uniknąć podwyżek cen mieszkań, a biorąc pod uwagę sytuację na rynku, takie zabezpieczenie będzie wystarczające.

Inspiracją dla stworzenia Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego, jak czytamy w uzasadnieniu UOKiK, były Bankowe Fundusze Gwarancyjne, które stanowią zabezpieczenie klientów na wypadek upadłości banku. Deweloperzy podkreślają jednak, że środki na BFG gromadzone są w oparciu o wiele kryteriów, podczas gdy na DFG miałby je wpłacać każdy podmiot, bez względu na sytuację finansową. Nie bierze się również pod uwagę ryzyka wystąpienia upadłości firmy, co ma miejsce w przypadku BFG.
PZFD przedstawił wyliczenia, zgodnie z którymi w okresie 5 lat do Funduszu może trafić nawet 10 mld zł. Jeśli w tym czasie dojdzie do upadłości trzech deweloperów, jak szacuje UOKiK, koszty pokrycia postępowań upadłościowych prawdopodobnie nie przekroczą kilkudziesięciu milionów złotych. Na Funduszu pozostałaby więc olbrzymia, niewykorzystana kwota około 9,5 mld zł, a brak jest przepisów regulujących jej kontrolę i wydatkowanie.

Projekt nowelizacji nie bierze więc pod uwagę wielu kluczowych aspektów. Z czasem okaże się, czy UOKiK weźmie sobie do serca sugestie deweloperów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *