Wiadomości i statystyki

Deloitte: popyt na peryferyjne lokalizacje, wyrównanie cen mieszkań

0

Pandemia koronawirusa sprawiła, że rynek nieruchomości przechodzi obecnie niemałą transformację. Rosnące ceny nieco hamują, a lokalizacja cieszących się największą popularnością mieszkań również może ulec zmianie. Deweloperzy i analitycy z uwagą obserwują zachodzące zmiany, które mogą okazać się korzystne dla potencjalnych klientów.

Przedmieścia zamiast centrum

Dotychczas największą popularnością cieszyły się nieruchomości położone w większych miastach, najlepiej blisko centrum. Mało kto mógł sobie jednak pozwolić na zakup mieszkania w takiej lokalizacji, gdyż jego ceny były jednymi z najwyższych na rynku, natomiast standardem odbiegały one od tych, które położone były na przedmieściach. Pandemia koronawirusa zmieniła jednak priorytety potencjalnych klientów rynku nieruchomości. Coraz powszechniejsza możliwość pracy zdalnej oraz konieczność izolacji sprawiają, że dobrą sławą zaczynają cieszyć się lokalizacje peryferyjne. Mieszkania te zwykle są znacznie tańsze, jednak dotychczas konieczność dojazdu do pracy sprawiała, że takie lokale nie były w centrum zainteresowania sporej grupy potencjalnych nabywców.

1599686sv/bigstockphoto.com

Zmiana cen mieszkań nieuchronne?

Rynek nieruchomości w ostatnim czasie nieco wyhamował, a analitycy przewidują dalsze spadki liczby oddawanych do użytku mieszkań. Wynika to z faktu, iż niektóre procedury związane z budową mieszkań znacznie się przedłużyły, a dodatkowo coraz trudniej jest pozyskać pracowników. Znaczna część z nich to obcokrajowcy, którzy z powodu epidemii musieli wrócić do swojego rodzimego kraju i mają obecnie utrudniony powrót. W związku z epidemią koronawirusa analitycy przewidują możliwość pojawienia się kolejnego kryzysu finansowego, który najprawdopodobniej dotknie wszystkie sektory gospodarki, w tym branżę nieruchomości. Co więcej, branża nieruchomości może ucierpieć tak bardzo, jak w czasie kryzys roku 2008, kiedy to większość realizacji inwestycji została wstrzymana. Co prawda budownictwo sprawia wrażenie lepiej przygotowanego na nadchodzące załamanie finansowe, jednak nie do końca wiadomo, jak długo kryzys potrwa oraz jakie zmiany w rzeczywistości przyniesie.

Zmiany na rynku nieruchomości wydają się być o tyle potrzebne, o ile znacznie pogłębiły się w ostatnim okresie niedobory na rynku mieszkaniowym, co pociągnęło za sobą wzrost cen. Dziś Polacy przeciętnie muszą oszczędzać około 7 lat, aby móc pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania. W całej Europie ceny na rynku nieruchomości są stosunkowo wysokie, co w niedalekiej przyszłości być może ulegnie zmianie na korzyść klientów.

Na dzień dzisiejszy trudno jest prorokować, jak rynek nieruchomości będzie wyglądał choćby w kolejnym roku. Wiadomo natomiast, że zarówno deweloperzy, jak i potencjalni klienci muszą przygotować się na zmiany. Mowa tutaj nie tylko o lokalizacji mieszkań, ale również cenach, za jakie będzie można je nabyć. W miarę rozwoju sytuacji epidemicznej w kraju i Europie okaże się, co z dalszym rozwojem rynku nieruchomości, czy może jednak czekają nas znaczące spadki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *