Wiadomości i statystyki

Co się zmieni w przepisach o planowaniu przestrzennym?

0

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad projektem zmian przepisów o planowaniu przestrzennym, które nie podobają się deweloperom. Będą oni bowiem mieli problem ze wznoszeniem budynków w drugiej linii od drogi.

Nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zakłada, że wydane na mocy obowiązujących przepisów decyzje o warunkach zabudowy utracą moc w ciągu trzech lat. Wuzetki zostałyby zastąpione przez decyzje lokalizacyjne, które stosowane będą do obiektów budowlanych mających powstać na terenach przeznaczonych w planie zagospodarowania przestrzennego do „uzupełnienia zabudowy”. Decyzję uzyskać będzie można pod pewnymi warunkami, np. w danym miejscu będzie musiała występować infrastruktura techniczna, umożliwiające korzystanie z działki i budynku. Działka będzie musiała mieć również bezpośredni dostęp do drogi publicznej, jeśli wymagać będzie tego sposób jej użytkowania oraz rodzaj budynku.

AndreyPopov/bigstockphoto.com

 

Deweloperzy jednak zwracają uwagę na pewne szczegóły. Chodzi między innymi o konieczność dostępu działki do drogi publicznej, co jest niezbędne, aby decyzja lokalizacyjna została wydana. Obecnie możliwy jest dostęp działki do drogi publicznej przez drogę wewnętrzną, którą np. zbuduje sam deweloper. Konrad Płochocki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich uważa, że zapis ten utrudni tworzenie drugiej linii zabudowy. Natomiast taka forma urbanistyczna praktykowana jest w pozostałych krajach europejskich, ponieważ sprzyja to rozbudowywaniu gęstej miejskiej zabudowy.

Płochocki zauważa kolejny problem, jaki niesie zapis o istniejącej infrastrukturze technicznej. „W obecnym brzmieniu zapis ten wyklucza sytuację, w której deweloper wybuduje osiedle i sam wykona tę infrastrukturę na odpowiedniku dzisiejszej wuzetki. Dziś, nawet uzupełniając zabudowę, deweloperzy bardzo często sami budują infrastrukturę” – wskazuje. PFZD będzie zgłaszał uwagi do kolejnych propozycji nowelizacji, chce między innymi wydłużenia terminu wygasania warunków zabudowy do 6 lat, a także dłuższego vacatio legis.

Dyrektor Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu m.st. Warszawy Marlena Happach widzi natomiast konieczność wprowadzenia zmian, jednak zastrzega, aby zaczekać na ostateczny kształt nowelizacji. „Widzimy, ile domów i osiedli zostało zbudowanych w szczerym polu, bez wygodnego dostępu do drogi publicznej. Powstały zbyt wąskie dojazdy, które są kłopotliwe np. dla straży pożarnej w czasie prowadzenia akcji ratunkowych. Brakuje miejsca na poprowadzenie kanalizacji czy choćby budowę chodnika, wiele domów musi mieć własne ujęcia wody i szamba” – podkreśla.

Chodzi więc o uporządkowanie i wprowadzenie pewnych standardów dla budowanych dróg, aby możliwe było doprowadzenie do budynków niezbędnej infrastruktury. Eksperci wskazują jednak, że ustawa w obecnie proponowanym kształcie pozostawia zbyt duże pole do swobodnej interpretacji i wymaga doprecyzowania. Ministerstwo w odpowiedzi na te zarzuty wskazuje, że przygotowanie projektu nowelizacji wymaga jeszcze dużo pracy. „Intensywne prace nad projektem są prowadzone w sposób ciągły i wszystkie uwagi docierające do resortu są na bieżąco analizowane” – podsumował MIR w odpowiedzi na zapytanie Dziennika Gazety Prawnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *